|
To, że graliśmy nieźle tylko przez ostatnie 10 minut wynika z tego, że Korona się zmęczyła. To logiczne, takie mecze, gdy przeciwnik gra wysoko pressingiem od początku spotkania, wygrywa się głównie po 70 minucie, jak przeciwnik już nie ma sił za nami biegać. Oczywiście nie można wcześniej tracić bramki, bo potem to jest tylko obrona Częstochowy. Patrząc jednak z innej strony wciąż wszystko zależy od nas. Wygrywamy 3 mecze- mamy MP. Nie wygrywamy-musimy patrzeć na innych. Z Legią będzie bardzo ciężko, (kiedy ostatnio wygraliśmy z Legią w Warszawie?), Cracovie po prostu TRZEBA zniszczyć, a z Odrą może być, o dziwo, najłatwiej, bo jeśli np będą musieli wygrać, żeby się utrzymać to będą musieli się otworzyć, a to akurat nam pasuje. Wszystko jest możliwe, jednak na tego mistrza to wyraźnie nie zasługujemy. Jeśli jednak nie zasługujemy my, to nikt inny także.
|