Gdyby za takie przypadkowe uderzenia rozdawać żółtka, to by było z 5-6 czerwonych w każdym meczu. Zwłaszcza, gdyby do tego zaliczyć uderzenia łokciami przy wyskakiwaniu do główki, które są przecież pierdyliard razy groźne, a często przez sędziów pomijane.
Chivu trafił czysto w piłkę, jakie ostrzeżenie?
Julio Cesar - cóż. Jak powszechnie wiadomo wszystkim kibicom, powszechną praktyką jest dawanie kartki za - być może
odrobinę, ale dalej w granicach przyzwoitości - przedłużanie wybicia w trzydziestej minucie.
