tormenthor napisał(a):

Musze przyznać, że po zobaczeniu ,,przyspawanego" do linii i zestresowanego Juszczyka (sam nie wierzę w to co piszę) zaczynam tęsknić za Pawełkiem. Na drużyny świetnie wykonujące stałe fragmenty gry potrzeba bramkarza, który będzie wychodził łapać bądź piąstkować prawie każdą piłkę. Tak jak to robił Pawełek w meczu z Lechem. Co nie zmienia faktu, że to był chyba jedyny mecz Pawełka, no może jeszcze oprócz meczu o Superpuchar, w którym zagrał znakomicie.
Juszczyk powinien potrenować łapanie ostro bitych dośrodkować, gdyż zarówno Edi jak i Iwański czy Kiełbowicz znakomicie wykonują stałe fragmenty gry, które notabene są jedyną szansą dla ich drużyn na pozytywny wynik meczu z Wisłą.
|
Widze ze nie tylko ja widzac Juszczyka w bramce zaczynam doceniac kunszt bramkarski Pawelka
Korona z Legia grala bardzo dobrze,ciekawe jak przyjada ustawieni do nas
Na Legie zagrali ofensywnie i widac bylo ze dobrze sie im gralo
jak Sasal zaryzykuje i zagra w otwarte karty tym lepiej dla nas ,nie ma nic gorszego niz bic glowa w mur gdzie stoi w polu karnym 10 chłopa i ich jedyna taktyka jest wybic piłe poza boisko...