robin hood napisał(a):

Hmm ... powiem tak ...
Skoro została rozpoczęta dyskusja dotycząca mediów, to ja proponuje odpowiedzieć na pytanie czym różnią się a czym powinny media PRYWATNE i media PUBLICZNE. Odpowiedź na to pytanie pozwoli zrozumieć czego mamy od Tych mediów oczekiwać.
Niektórzy z Was powiem wprost gnoją niektóre prywatne media usiłując wmówić ich manipulację jednocześnie gloryfikując i usprawiedliwiając media publiczne. Może i macie do tego prawo bo żyjemy w wolnym kraju.
Chciałbym uświadomić niektórym z Was że media prywatne możecie oglądać ale nie musicie (każdy z nas może wyłączyć TV) niestety gro ludzi w Polsce nie ma takiej możliwości ich jedynym "oknem na świat" jest TV PUBLICZNA.
I to od Tej telewizji czy to się Wam podoba czy nie oczekuje się obiektywnego pokazywania rzeczywistości a nie jej kreowania. Niestety TV Publiczna od dłuższego czasu przez działania niektórych dziennikarzy i reporterów rzeczywistość kreuje co z punktu widzenia odbiorcy jest czymś niedopuszczalnym. Oczywiście Macie prawo się nie zgadzać ale ostatnie programy Pana Pospieszalskiego nie przedstawiały rzeczywistości i nie były obiektywne.
|
Przedstawiały rzeczywistość jaka miała miejsce przed Pałacem Prezydenckim, czy to się komuś podoba czy nie. Sytuację tą nie kreowali dziennikarze TV Publicznej tylko przybywający tam ludzie. Pewnie, że lepiej byłoby dla poprawności politycznej przemilczeć to, a nagłośnić wątpliwości co do pochówku pary Prezydenckiej na Wawelu zgłaszane przez wybitnego reżysera, 1200 osób na ul. Franciszkańskiej w Krakowie i kilkadziesiąt tysięcy użytkowników facebooka. Wówczas także obecność aktorów Gazecie Wybiórczej i TVN-owi nie przeszkadza, ba jest wręcz symptomatyczna...
http://fronda.pl/news/czytaj/dorota_...kin_14kwietnia
I jeszcze jedno Masz rację, jest to telewizja publiczna, więc nie zapominaj o tym, że także tych ludzi, którzy pod Pałacem Prezydenckim się znaleźli, oczekiwali wiele godzin w kolejce żeby oddać cześć parze Prezydenckiej i pozostałym poległym w tej katastrofie, jest to także telewizja tych ludzi, których wreszcie ktoś zechciał wysłuchać.