jakby zaczęto przybijać gwoździe do wieka trumny Odry. Grają jeszcze u siebie z Arką (za 6 pkt), jadą do Lubina (tu jakieś oczka przybędą), u siebie ze Śląskiem (oby wtedy wrocławiaki już coś uciułane mieli, bo znowu za 6 pkt) i na koniec przyjeżdżają do nas.
Jak będzie pozamiatane, to mecz bez historii, ale tak dobrze w życiu nie bywa.
Albo oni jeszcze będą mieli szanse na utrzymanie albo dla naszych punkty z tego meczu będą ważne.
Szczęściarze z nas, przynajmniej się nie będziemy nudzić
