|
Zrozumieć Jarosława Kaczyńskiego... Nawet próba tego mi nie wychodzi.
Jarkowi wymiotło pół rodziny i drugą połówkę partii i jakoś daje radę. Szczerze po czymś takim nie ma dobra większego niż spokój a on idzie na konfrontacje. Jak go zrozumieć? Kamikadze? Ja widzę jeden powód takiego kierunku, dla mnie jest to marzenie o władzy.
Dawno przestałem wierzyć w slogany o ojczyźnie, o nowej Polsce. To wszystko przy ogromie tej tragedii to zwyczajne .......enie. Ja nie daje się łapać na to że papa Jarek się poświęca i robi to z przymusu.
Oczywiście można próbować go rozumieć. Wielu było którzy dla większego dobra robili bardzo dziwne rzeczy, czy można ich zrozumieć, pewnie wielu próbuje, są tacy którym się udaje, mi nie.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.
|