MCDave napisał(a):

|
Nie. Ofiar katastrofy w Smoleńsku. To zasadnicza różnica.
|
Jeśli tak jest - to tylko ich jednej wspólnej cechy - patriotyzmu, ktory kazal im polecieć tym samolotem aby uczcić pomordowanych w Katyniu.
Choć nadal uważam, że przede wszystkim odnosił się do swoich przyjaciól i wspołpraconików z PiS.
Cytat:
Twoje prawo. Mam jednak nadzieję, że nie nad interpretuję stwierdzając, że oficjalnie rozpoczął kampanię wykorzystując to, co się stało. Co było do przewidzenia, choć nie dla wszystkich.
Idąc tym tokiem myślenia Napieralski też mógłby się powołać na ofiary smoleńskiej katastrofy, a jedynie lakonicznie wspomniał o tym, że chce naturalnie kontynuować to, co zaczął Szmajdziński. Z drugiej strony - de facto - wszyscy kandydują dlatego, że zmarł prezydent. To chyba oczywiste.
|
Nie wiem jak lakonicznie, ale jednak wspomniał.
I dla mnie to naturalne.
I jeden i drugi kandydują dlatego, że poprzedni kandydaci zginęli. W przeciwieństwie do Komorowskiego i innych, ktorzy nie kandydują dlatego " iż zginąl prezydent " ale oficjalnie byli wystawieni już wcześniej.
Własnie to jest oczywiste
Cytat:
|
Dlaczego tak uważasz? Jako jedyny argument wówczas usłyszałem, że na pewno jest zbyt załamany śmiercią brata, ma chorą matkę na głowie i prawdopodobnie nie myśli w ogóle o polityce. Nigdy nie uwierzę że tak załamany i przytłoczony człowiek może się w tydzień otrząsnąć i przyjąć obciążenie kampanii wyborczej.
|
Jak latwo Ci przychodzi przypisywanie Jaroslawowi złych intencji. Ba - odmowienie mu nawet tego, że był/jest zalamany po śmierci brata.
Nie wiem jak Ty - ale w ja uważam, że w pierwszych dniach o takiej tragedii na prawdę nie jest sie w stanie myśleć o czym innym. Pmiędzy trumną brata i przyjaciół a szpitalnym łóżkiem matki...
Obecnie ból na pewno nie jest mniejszy ale naturalnym sie wydaje, że już nie paraliżuje. I aby zapomniec chce sie uciec w pracę.
Poza ty zapominasz - że Kaczyńscy uważają, że mają misję. Zarówno Lech jak i Jarosław.
Oczywiście - jak każdy polityk lubią władzę. Ale uważam, że motorem ich działania jest "polityka pamięci i historii ". Oni wierzą , że najlepiej się do tego nadają.
Tak, wiem - mam idealistyczne podejście do ludzi.