Arti
gdyby nie tragedia smoleńska to kandydatem PiSu byłby Lech Kaczyński, więc to co sugerujesz jest Twoją wizją, czy też interpretacją działań Jarosława.
Żądzę władzy tudzież brak chęci "wypracowania wspólnej polityki kraju przez rozmowy-porozumienie partii reprezentujących pewne-różne grupy" dostrzegasz jedynie po jednej stronie debaty publicznej

Tusk i Jego kompania to istne anioły dążące do porozumienia

... zapewne poprzez propozycję , albo pójdziecie na współpracę albo "wyginiecie jak dinozaury". Wystąpienia Palikota, Sikorskiego, Komorowskiego, Niesiołowskiego i innych z pewnością dążyły do zawierania kompromisów.
Wasza wściekłość z jednej strony jest pocieszająca bo widać, że obawiacie się porażki, z drugiej dołująca bowiem miałem nadzieję, że jednak rozmawiać zarówno na forum jak i w kampanii wyborczej można będzie w inny sposób niż dotychczas.
MCDave
nie bądź "wybiórczy", Kaczyński napisał także
"[...]Odeszli posłowie, senatorowie, ministrowie rządu z innych formacji politycznych, których szanowałem i z którymi współpracowałem.˙Zginęli prezesi najważniejszych instytucji państwowych i wybitni przedstawiciele wielu organizacji i środowisk. Żołnierze, dowódcy Sił Zbrojnych RP. Polska jest z nich dumna"- napisał prezes PiS.[...]"
http://fakty.interia.pl/raport/wybor...ydenta,1469975