Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6408
Stary 26.04.2010, 11:44
sambo napisał(a):Wyświetl post
spoko - pamiętaj tylko aby podchodzić do wszelkich informacji z dużą ostrożnośćią ... dlaczego? ano dlatego

Adam Bielan: W sprawie "incydentu gruzińskiego" jest kampania dezinformacji - mówił Adam Bielan rano w Zetce - Nie widziałem sytuacji, żeby prezydent opuszczał salonik i szedł do kokpitu. To jest sytuacja niewyobrażalna. Prezydent przekonał ministra Klicha. Ten wydał polecenie, a jego podwładny rozkaz. Pilot go nie wykonał.

Bohdan Klich: To czyste kłamstwo. Prezydent zadzwonił do mnie i polecił mi zmianę trasy lotu samolotu, tak żeby mógł dolecieć do Tbilisi. Wysłuchałem tego, co pan prezydent miał mi do powiedzenia i odmówiłem wykonania tego polecenia, ponieważ polecenia wydawać mi może tylko pan premier, który jest moim zwierzchnikiem. Na tym rozmowa się skończyła.

Tyle Bohdan Klich dzisiaj. A oto wersja jaką Bohdan Klich przedstawił posłom blisko dwa lata temu, odpowiadając na interpelację poselską.

Bohdan Klich: Przed startem z Symferopola, około godz. 15.30 czasu warszawskiego, dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego odebrał telefon od pana Macieja Łopińskiego szefa Gabinetu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który przekazał polecenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dotyczące zmiany planowanej trasy dalszego lotu i realizacji lotu do Tbilisi. W tej sprawie z dowódcą pułku rozmawiał również osobiście prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Dowódca pułku przyjął polecenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do realizacji, zwracając równocześnie uwagę na bardzo duże zagrożenie bezpieczeństwa lotu oraz brak wymaganych zgód dyplomatycznych zezwalających na jego wykonanie.Następnie polecił przygotować i wysłać wystąpienie o dodatkowe zgody dyplomatyczne. Odbyła się także rozmowa kpt. pil. Grzegorza Pietruczuka z osobami towarzyszącymi prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, jak i z nim osobiście. (...) Pilota informowano o braku pokrycia radarowego obszaru Gruzji. Na podtrzymanie decyzji o realizacji lotu, zgodnie z uprzednio założonym planem, do którego kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk był przygotowany, miało wpływ wiele innych czynników (...)Dowódca załogi konsultował się również z szefami ochrony prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i prezydenta Ukrainy, którzy nie posiadali potwierdzonych informacji odnośnie do bezpieczeństwa na lotnisku w Tbilisi. (...)Biorąc to pod uwagę i mając na względzie rangę i ilość przewożonych pasażerów, dowódca załogi nie mógł postąpić inaczej. W konsekwencji, po akceptacji przez pana prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przekazanej dowódcy załogi za pośrednictwem oficera BOR, lot został zrealizowany zgodnie z pierwotnym planem, tzn. do Ganji.


oto całe obrzydlistwo Klicha i kliki

http://kataryna.salon24.pl/174562,bielan-vs-klich
Sambo
niestety w tekście który przytoczyłeś nie widzę potwierdzenia na słowa Bielana, o tym, iż to Klich polecił lecieć do Tibilisi. Pierwszy raz także od tego czasu słychać o jakimkolwiek teleksie, który miał wysyłać Klich. Obawiam się, że tutaj Bielan dał się sprowokować Wybiórczej. Choć skądinąd ciekawe jest, że Klich zarzucając kłamstwo w tej sprawie Bielanowi, nie zamierza (a przynajmniej o tym nie słychać) sprawy sądowej mu wytoczyć.

Wydaje mi się, iż w sprawie Tibilisi ogromne znaczenie miała presja psychiczna rządu Tuska na Kaczyńskiego i próba Jego marginalizacji. Kłótnie krzesełkowe, odmawianie Prezydentowi samolotu, przecież działo się to w tym samym okresie czasu. Kaczyński mógł poczuć, że odmowa pilota wpisuje się w tą linię prezentowaną przez rząd. Zresztą czyż nie kontynuowaną do samego tragicznego końca
Wspólne z Putinem rozgrywanie Prezydenta, poprzez zaproszenie (przez Putina) samego Tuska i przyjęcie tegoż zaproszenia (przez Tuska) z jednoczesną sugestią aby Prezydent miast do Katynia udał się w maju do Moskwy.

Wybiórcza jak zwykle manipuluje i próbuje prowokować zamieszczając taki artykuł bez jakichkolwiek dowodów na to aby 10 kwietnia Prezydent miał na kogokolwiek naciskać. Szkoda, że Bielan dał się wpuścić w ich "maliny", chyba że dysponuje rzeczywiście dokumentami na potwierdzenie swoich słów.