Szarny napisał(a):

Szkoda.
Skoro nie zgadza się na kontrakt motywacyjny to znaczy, że brak mu ambicji i boi się walki i tego, że może stracić miejsce w składzie.
A my chyba musimy budować drużynę opartą na ambicji przede wszystkim, bo pieniędzy na piłkarzy w pierwszym rzędzie z umiejętnościami jeszcze nie mamy.
|
A może właśnie jest ambitny i widzi, że liga polska to dno? Że po takiej reklamie jak sobotni "mecz rundy" to prędko nie zawita do nas poważny menager (tym bardziej mając na uwadze kosmiczne ceny polskich pilkarzy, totalnie nieadekwatne do ich umiejętności).
Ilez można byc mamionym "promocją w europejskich pucharach"? Wisła to drużyna, która moze awansować do fazy grupowej LE/LM, ale równie dobrze (nawet prędzej) może znowu skompromitować się już w lipcu/sierpniu podczas eliminacji. Warto wkopać się w to żenujące środowisko na kolejne miesiące przy takim ryzyku? Kto wie co będzie za pół roku/rok? Teraz jest w pełni formy, ograny, zbiera pochlebne recenzje - ma zatem silną pozycje na starcie w swoim nowym starym klubie.
Jeśli we Włoszech ma lepszą kasę, wiekszy profesjonalizm oraz menagerów wielkich klubów pod ręką to trudno mu się dziwić. Wisła może być klubem atrakcyjnym ale dla kopaczy ligowych, tudzież z biedniejszych krajów Europy Środkowej. Dla kogoś kto już powąchał profesjonalizmu- raczej nie. To tylko Wisła, dla nas klub sentymentalny, dla piłkarskiej Europy totalny zaścianek.