|
Szkoda.
Skoro nie zgadza się na kontrakt motywacyjny to znaczy, że brak mu ambicji i boi się walki i tego, że może stracić miejsce w składzie.
A my chyba musimy budować drużynę opartą na ambicji przede wszystkim, bo pieniędzy na piłkarzy w pierwszym rzędzie z umiejętnościami jeszcze nie mamy.
Niech dogra sezon do końca, bo odkąd przyszedł Henry naprawdę gra dobrze, a po sezonie będę mu życzył szczęścia w Serie B, a może nawet w Serie C. Kto wie.
Tam będzie miał kase gwarantowaną i nie ważne czy będzie grał, czy kawały na ławce opowiadał. Wkońcu pare euro więcej (i to gwarantowanych) jest ważniejsze.
|