Jestem zbudowany tym co zobaczyłem. W sumie żaden w Polsce zespół nie jest w stanie zneutralizowac rywala tak jak Wisła. Ostatni raz widzieliśmy to w meczu z Ruchem. Teraz przeszła kolej na Amikę. Sprawę niewątpliwe ułatwiła beznadziejna gra Stilica,który lekko kryty nie umie sobie z tym w ogóle poradzić. To samo Lewandowski. Gość nie ma masy mięsniowej aby się przepchać z Marcelo a co dopiero z mocniejszymi obrońcami. I te wszystkie braki przy dobrej organizacji gry i zaangazowaniu przez Wisłę wyszły w sobotę w
pełnej krasie. Żal tylko,że nie wykartkowali Gancarczyka do końca. Należało mu się. W sumie facet też się gubił niemiłosiernie. Widać nie przyzwyczajony do gry z takim rywalem. Prawda jest taka,że Amica nie była w stanie nam nic przeciwstawić. Dobra organizacja i się zwyczajnie gubią. Ale pokazała to już Jagiellonia w meczu u nich. Tylko szczęście wtedy było po stronie Amiki. Ale to już był sygnał,że jest patent na ten zespół. Wysokie krycie,presing i już po zabawie.
Dobre zawody zagrał Łobodziński. Choć facet zadziwia mnie z każdym meczem coraz bardziej. Skomplikowane odanie,trudna piłka,to opanuje bezbłędnie. Natomiast proste podanie,to zaraz coś zmaści albo nabawi się kontuzji. On jest dla mnie nieprzewidywalny. Wygląda na takiego co przymierzy z ostrego kąta i takiego co nie trafi do pustej bramki. Jkaby jeszcze z ALvarezem popracowali nad dośrodkowaniami byoby ok.
Co do karnego. Jak dla mnie to sędzia tak tragicznie to gwizdał,że bałem się ,że nam coś wymyśli. A wymyślał strasznie i dla nas i dla Amiki. To,ze Gancarczyk nie dostał czerwieni świadczy tylko o poziomie sędziowania. Nie dość,ze skosił nasza gwiazdę

to jeszcze wydarł się na sędziego w karygodny sposób. Cięzko się gra przy takich słabych sędziach. Natomiast karny być powinien gdyby Kriwiec w czasie strzału był tak atakowany. A on oddał strzał i dopiero wtedy nasz geniusz na niego wpadł. Podejrzewam,że Kriwiec nie trafił,bo się wystraszył Pawełka,ale ten go ściął dopiero po oddaniu strzału. Choć bardziej to wyglądało jak na zderzenie w pełnym biegu. Wpadli na siebie. Reasumując. Podystkował by karnego bym nie protesował,ale jhak nie podytkował to też bidy nie ma.
Martwić też powinno to jak się robi krzywdę Lewandowskiemu wmawiając mu,że jest dobrym grajkiem. Na Polskę jest dobry,czasami bardzo dobry,ale na zachodzie facet nie będzie mieć racji bytu. Spójrzcie prosze jak wyglądają napastnicy w zachodnich ligach?Przecież to są sylwetki lekkoatletów. W Amice to sa takie chłpaczki. Peszko,Lewandowski,Stilic. Chłopacki wątłę nie nadające się do jakiejkowliek walki. I wyszło to właśnie w sobotnie popołudnie. Do kopania piłki na wolnym polu ok,ale nie do walki wręcz o pozycję czy aby gubić krycie. Zblizowne postury do piłkarzy mieli w tamtym meczu Malecki, Arboleda,Marcelo,Brożek Paweł,Sobolewski,Kriwicec. Reszta to chucherka z metra ciętę. Może to kwestai tego,że za duzo oglądam ligi angielskiej,francuskiej i hiszpańskiej. W sumie tam się takich Lewandowksich nie uświadczy. Dziwić się,że później w europie dostajemy baty. No bo nie mamy zwyczajnie kim grać.
O Sobolewskim pisać nie ma co. Leżąc na ziemi odbija piłkę głową.
