Kurcze, też nie rozumiem tego demonizowania Krakowa

Czytam temat i czuję jakbym mieszkał w, z calym szacunkiem, Skierniewicach czy Białej Podlaskiej... Nic no, ja tam dalej wychodzę z założenia, że dla osób wykształconych (nie mylić z "wykształconymi") praca się znajdzie. Grunt by twardo stąpać po ziemi i zdawać sobie sprawę, że po administracji czy socjologii (nawet na UJ) 3 tys na rękę to mało kto dostanie
Podobnie jak w przypadku MatMario wyżej - moi znajomi też mają pracę niemal bez wyjątku. a wykształceni są bardzo różnie...
Co do mieszkań - naprawdę wypada zgodzic się z przedmówcami i kolejny raz polecić Nową Hutę. Zresztą - mieszkam w tzw "starej" Nowej Hucie i widzę jak masowo wymajmują w sąsiedztwie mieszkania nowi lokatorzy - młode małżeństwa z dzieckiem. Coś widać musi ich przyciągać
