|
Co nie zmienia faktu ze podnoszenie tej dyskusji ma na celu tylko wytworzenie w ludziach wrazenia ze "to na pewno ten glupi Kaczynski kazal ladowac bo on to byl taki glupi i glupie decyzje podejmowal glupek jeden".
Nie wiemy jak ten lot wygladal ale patrzac na niego z odpowiedniego dystansu ja dochodze do wniosku ze tam nie bylo w zasadzie zadnych przeslanek zeby Kaczynski musial wpadac do kabiny pilotow i wrzeszczec "ladowac mi tu natychmiast". Zwykly lot, zwykla informacja z wiezy ze trudne warunki, zwykla decyzja pilota "ladujemy" no i na koniec okrutny pech.
W zaden sposob nie ma tu analogii do Tbilisi.
|