Oldpara napisał(a):

Prawda jest taka, że Lech ma najlepszy skład od lat... "Wielka Czwórka" Stilic-Peszko-Kriwiec-Lewandowski jest w gazie, gra efoktownie i efektywnie aż......nie trafiła na defensywę Wisły Kraków
"Wielka czwórka" zmienia się w wielkie zero.
Co ten Lewandowski chce zdziałać np. we Włoszech, skoro całkowicie pacyfikuje go Mariusz Jop?
Pisałem już dawno...Pyry mają skład na mistrza, a mistrzem i tak bedzie Wisła.... nawet bez ataku (Brożek i Boguski to cienie zawodników) i bez playmakera.
A za rok? Lech bez Lewandowskiego, bez Peszki, po kolejnej przegranej batalii o "majstra" z przylepioną łatką "wiecznego przegranego" a Wisła z Gargułą i powracającymi do formy napastnikami, z stadionem na 33 tys. Będzie dobrze, tylko dowieźć te 4 pkt przewagi do końca.
P.S Mecz mi się podobał. Jak się nie ma ataku, to czasem cieszy perfekcyjna defensywa. Tym bardziej, że nie graliśmy przeciw ogórkom.
|
Podzielam zaprezentowane powyżej zdanie. U nas najlepszy na placu Sobol (w końcu bo dotychczas miał niewyraźną rundę), na pewno na plus Dżopik który po meczu pewnie trafił do niejednego notesu. Jopa Lewandowski może z raz ograł w środku pola (i tak było jeszcze daleko do bramki), a poza tym żadnego klopsa nie było.
I trzeci na plus Pawełek, zwłaszcza z wybronienie tej sytuacji z Kriwcem, albo nie tyle wybronienie acz spowodowanie że Kriwiec strzelił bardziej na aut niż w kierunku bramki.
A patrząc na graczy Lecha, Stilic kompletnie niewidoczny (Sobol go zjadł na śniadanie), Peszko walczył w 1 połowie ale później się zniechęcił jak zobaczył że nie ma wsparcia z strony kolegów, Lewy słabo, dobry mecz na pewno Arboledy.
No i trener Zieliński na pewno na minus, bo wyraźnie "przegrał" rywalizację z Kasperczakiem.