|
Moim zdaniem mecz był niezły, ale jak na warunki Ekstraklasy. Trudno, żeby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nasze drużyny zaczęły nagle grać na poziomie np. Bundesligi. Nie ma umiejętności, jest walka. Tak było w "hicie wiosny". I tylko pytanie, dlaczego takiego "gazu" w wykonaniu Wisły nie widzimy w każdym meczu? Gdyby tak było, to z całym szacunkiem dla drużyny Piasta, tego pokroju drużyny wozilibyśmy po 3:0.
|