Trzeba się cieszyć, że wygrał Polak. Ale jak wcześniej ktoś napisał, nie moglibyśmy się obrazić, jeżeli zwyciężył by Areola. Jak na swoją wagę i wylewający się tłuszcz, Arreola mnie zdziwił, tym że nadawał praktycznie cały czas tępo. Adamek sie zachował mądrze i próbował punktować. Jeżeli prawda jest w tym że od czwartej rundy bolała Areole ręka, to wynik mógłby być inny. Przed pojedynkiem stawiałem, że Adamek znokautować nie znokautuje, bo ciosu kończącego nie ma, ale jeżeli doprowadzi do konca zostanie oceniony lepiej przez sędziów. Amen
