shad napisał(a):

|
Zbychu, ja pitole. Zginął Prezydent Polski. Całe dowództwo armii. Posłowie i Senatorowie. Taki wypadek powinna badać komisja międzynarodowa a nie komisja WNP. To nie był zwykły wypadek lotniczy.
|
Powinna albo nie powinna.Rosja korzysta z prawa, co jest oczywiste i co też jest na szczęście oczywiste ,jesteśmy dopuszczani do czynności a to że coś komuś się nie podoba jest też oczywiste.Zaczyna się totalna jatka i tyle.
Generalnie nigdy nikomu nie dogodzisz a to co wyjdzie Ruskim tak na prawdę nie jest nadmiernie dla nas ważne.
Ważne by dostać wszystkie materiały, by były one kompletne i była sprawdzona ich wiarygodność.
Ja już dziś jestem pewien że z tym badaniem, wnioskami, winnymi to będzie chryja jakiej jeszcze w kraju nie było.
Politycy jeszcze w miarę się zachowują ale media prowadzą już normalną wojnę - wojnę bez kompletnie żadnych zahamowań.Gdzie co najlepsze jedni będą chcieli udowodnić winę drugim , umniejszając przy tym swoją - gdzie już widać że pisząc ogólnie - winni są wszyscy.Począwszy od rządu, Tuska, Mon-u po Prezydenta, jego ekipę, pilotów,być może kończąc na Ruskich, gdzie jeśli nie dojdzie do jakiegoś wstrząsającego odkrycia - typu - że najpierw zaprosili nas jakby nigdy nic do lądowania a potem jeszcze podawali złe współrzędne - to dla mnie Ruscy są tu najmniej winni - niezależnie od tego czy ta wieża zrobiła jakieś błędy, czy przyjechali gasić po 5 czy 15 minutach, czy można było sobie wziąć jakiś fragment wraku bo dokładnie nie odgrodzili całej przestrzeni itp.
Przypuszczam że tu każdy będzie chciał przeforsować swoją wersję - Albo zrobić z Ruskich morderców, albo zwalić wszystko na pilotów, albo na Prezydenta, albo na Tuska,Mon - zależnie od swoich preferencji.
A wygląda na to że dali dupy wszyscy i jedynie możemy rozmawiać kto bardziej a kto mniej i że jest to tylko nasze polskie piekiełko i nasz burdel, który zaowocował największą katastrofą(jeśli chodzi o ludzi władzy) w historii.W końcu jesteśmy w czymś najlepsi i jedyni
ps a co jest największą ironią losu - w żadnym wypadku winy za katastrofę nie da się zwalić na mgłę(gdzie to też jest i będzie czynione) - bo to jest normalne zjawisko i są stosowane od lat normalne procedury , jeśli to zjawisko nastąpi.
ps2
http://wiadomosci.onet.pl/2160484,11..._byc,item.html
kolejna wypowiedź osoby znającej się na rzeczy a nie jakiegoś zaangażowanego 'żołnierza' którejś z opcji - w zasadzie potwierdzająca moją tezę.
Mnie to zdziwiło na początku że w zasadzie wszystkie te osoby związane z lotnictwem w ogóle nie poruszają tematu 'ruskich'.Pewnie, można z ich ust słyszeć że do dupy lotnisko i być może do dupy obsługa ale to dla nich nie ma większego znaczenia w określeniu na prawdę winnych tej katastrofy i nie jest to ani pogoda ani lotnisko ani wieża.
Ja już dawno zdziwiłem się że nie było nawet opracowanej najbardziej banalnej opcji - czyli np powrót do Mińska(pół h lotu) ,poczekanie aż warunki się poprawią(pewnie pół h max 1 h) i powrót przy dobrej widoczności który spóźnił by całą uroczystość(max 2 h) ale nie spowodował by jej całkowitej klapy.