Widac bylo ze nasi pilkarze byli mega zmotywowani i walczyli o kazda pilke.
Cala ta "wielka czworka" z Amiki jest mocno przerysowana ..
Stilicia jak duch pokrywal Sobol,Jop nieustannie byl przy Lewandowskim a Peszke nasi poobijali.
Kriwets niby cos tam gral ale tez jakis taki niemrawy.
generalnie wystraczylo ich naciskac ,faulowac ,grac ostro i nic nie mogli zobic.
U nas podobal mi sie Jop ,Marcelo staly poziom(ponad tą lige....),oj Lewandowski sobie nie pogral

,Lobo .
Alvarez to poprostu skarb ,jego szybkosc i jakas taka umiejtnosc ustawnienia sie sa i byly dla nas bezcenne.Trzeba zrobic wszytsko zeby go zatrzymac.
Maly i Boguś jakby troche slabiej ale tez wystep poprawny ,generalnie nie mozna sie do nikogo przyczepic.
Arboleda machal tym rekami jakby duchy wywoływał,nerwowy chłopak
Mecz ktory moglismy spokojnie wygrac,i miec juz sporo przewage.
jest remis i jedziemy dalej.,przed nami jeszcze miin.Legia i Derby.