Poziom meczu porywający nie był, nie ma co się oszukiwać

. Jednak uważam, że to w głównej mierze zasługa doskonałej organizacji gry u Wiślaków - brawo! Widać, że drużyna była świetnie poukładana, dobrze stosowany pressing, ani Peszko, ani Lewandowski, ani tym bardziej Stilic - nic nie pograli.
A poszczególne oceny..
Pawełek - bardzo dobry mecz w wykonaniu Mariusza, gdyby bronił tak w każdym meczu to nie mielibyśmy serialu pt. "testy bramkarskie w Wiśle". Bardzo pewne interwencje, oby tak dalej (swoją drogą nie róbmy z niego półboga, po prostu bardzo dobrze wykonał swoją pracę - taka przestroga dla tych, którzy za tydzień mogą znów go gnoić

)
Alvarez - BARDZO DOBRY MECZ! Moim zdaniem jeden z najlepszych piłkarzy na boisku, w obronie nie do przejścia, w ataku dobrze wspierał Łobo. Bardzo pewna asekuracja środkowych obrońców, brawo Alvarez!
Jop - drżałem strasznie przed tym wariantem, na szczeście udzwignął presję i pokazał się z dobrej strony (można powiedzieć, że całe szczęście, że się poślizgnął przy akcji Lecha, dzięki czemu potem mógł wybić piłkę sprzed nosa Lewandowskiego

)
Marcelo - to co zawsze, bez zarzutu.
Pietia - solidnie, ale bez fajerwerków... bramka z jego strony nie poszła, więc czepiać się nie ma co
Łobodziński - jeden z najbardziej aktywnych graczy, widać że po przyjściu Kasperczaka jakby odżył. Kolejny dobry mecz.
Diaz - bez większych błędów, ale bez jakiegoś błysku czy wzięcia ciężaru gry na siebie choć trochę. Występ przeciętny moim zdaniem.
Sobol - gracz meczu. Walczył za trzech, serce drużyny.
Małecki - występ mocno przeciętny, niby się starał, ale zagrożenia żadnego.
Boguski - raczej niewidoczny.
Paweł Brożek - dalej szuka formy. I niech ją znajdzie jak najszybciej
Szkoda, że nic nie wpadło, ale w takiej formie z Brożkiem w napadzie, z takim rywalem jak Lech - to raczej było ciężkie. Jedynie stały fragment gry lub coś podobnego. A wynik - remis trzeba szanować, bo może się okazać bezcenny. Szczególnie, że mamy 4 pkt przewagi. Więc podsumowując - w obronie super, w ataku słabiutko
