Wyświetl pojedynczy post
pan Dudi
Senior Member
 
Od: 01.2006
Skąd: z domu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 24.04.2010, 18:00
O, widzę, że tu zadowolenie po wyniku 0-0 w meczu, w którym maksymalna liczba kolejnych podań między zawodnikami 1 drużyny wyniosła 2. Ludzie, przecież to był dramat. Aż się niedobrze robiło patrząc na poczynania piłkarzy, którym kroku dotrzymywali sędziowie. Na miejscu Pawła Brożka gdybym po raz kolejny został wyznaczony przez trenera do gry w pierwszej 11stce, to bym po prostu powiedział, że się źle czuję i nie będę grał, bo gość od kilku miesięcy mozolnie niszczy reputację, na którą pracował przez ostatnie 2-3 sezony. Mały jako jedyny starał się coś pograć piłką po ziemi. Reszta potrafiła tylko wy.......ić futbolówkę do przodu i liczyć, że stanie się cud (obudzi się Brożek). Zwyczajnie wstyd im powinno być po takiej kopaninie. I żeby mi tu zaraz żaden światły forumowicz nie wyjechał "to wolałbyś porażkę, po pięknej grze?", to od razu odpowiem- nie ****a, wolałbym zwycięstwo po pięknej grze. Czy to zawsze musi być tak, że albo gramy pięknie, albo wygrywamy? Nie da się dysponując tymi łajzami na prawdę wejść na wyższy poziom?! Tragedia.

Plusiki tego meczu (bo nie plusy)- niesłyszalni w tv kibice Amiki, gra w destrukcji (nie zawsze oczywiście), postawa Pawełka i Małego.
Ostatnio edytowane przez pan Dudi : 24.04.2010 o godz. 18:02.
Prawą ręką ci pogrożę, zdrajco, a nie lewą

http://inicjatywa14.net/
Odpowiedz cytując