morgenes napisał(a):

|
Lech był lepszy. Może nie jakoś bardzo, ale jednak lepszy.
|
Nie wiem z której strony, gra ich gwiazd najlepiej podsumowuje bezradność zespołu. Jedynie Peszko stanowił jakieś realne zagrożenie.
Mecz generalnie kopanina, kunktatorstwo i dobra gra obrońców z obu stron. Nam brakło armat, Lechitów nasi totalnie wyłączyli. Owszem, Lech mógł wygrać, ale przypadkowo, tak samo zresztą jak i my. Dlatego myślę, że ten remis jest sprawiedliwy, a do tego dla nas korzysstny.
U nas właściwie wszyscy na plus – nie podobał mi się jedynie dość bezproduktywny Boguski. Zaryzykuję stwierdzenie, że Pawełek zagrał dziś najlepszy mecz w Wiśle od początku. Choć zawsze go krytykowałem dziś przyznaję – brawa!
Ogólnie nie jest źle. Umiarkowany optymizm.