Kibice Wisły potrafią się mobilizować. jednak ludziom potrzebny jest pewien impuls. Dla jednych będzie to dobra gra, dla drugich nowy stadion sam w sobie, dla jeszcze innych wypełnione sektor kibiców gości.

Żyjemy jednak w takim świecie, że chcąc, nie chcąc najważniejszym czynnikiem są pieniądze.
A właśnie, ilu fanów przyjezdnych będziemy mogli gościć?
Nie zgodziłbym się jednak z tym, że gdy będziemy "grać kichę" przy biletach średnio za 10 złotych przyjdzie mniej ludzi niż przy dobrej grze za 40 złotych. Aż tak to chyba nie.