|
Bobrowicz to jednak zły przykład, bo błędy, że tak je nazwę, w życiorysie Artka Sarnata miały miejsce już po jego odejściu z Wisły, więc jej dobrego imienia nijak swoim postępowaniem nie skaził.
Porównywanie go do Kapki, to chyba kiepski żart, albo zdecydowane nadużycie. Nie zapędzaj się tak daleko.
A wracając do samego udziału Artura Sarnata w tego typu akcjach- wydaje mi się, że przesadzacie. Co o całej sprawie "kupczenia" może wiedzieć 15letni chłopak? On wie, że Artur Sarnat grał kiedyś dla Wisły i grał dobrze i tyle. Przecież Artek nie będzie ich uczył podsuwania kasy pod stołem, tylko fachu bramkarskiego/ piłkarskiego. To nie jest Ujek, czy jemu podobny typ, który całą swoją karierę spędził na kup/ sprzedaj. Spokojnie.
|