Wałęsa ma swoją logikę swój punkt widzenia
dla niego Kaczyński był populistą (nie mówię, że nie, zresztą większość polityków można choćby częściowo okreslić tym mianem)
a jego 100.000.000 nie, bo jak sam mówił
on chciał dać, tylko oni (sejm) nie chcieli
problem Wałęsy polega na tym iż różni "doradcy" (np Frasyniuk) wmówili mu że jest ponad resztą, a on w to niestety uwierzył