massoud napisał(a):

Przede wszystkim- Artur Sarnat, albo Pan Sarnat. Szacunku trochę.
Po drugie- skoro Frankowski i Szymkowiak się na niego decydują, to chyba wiedzą, co robią. Jeden z moich ulubionych zawodników Wisły.
A, że coś przehandlował? Cóż, kto z Was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Poza tym, gdyby grając w takich klubach udało mu się ustrzec korupcji, to musiałby zostać obwołany świętym po zakończeniu kariery.