Wyświetl pojedynczy post
szorstki
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9268
Stary 23.04.2010, 10:15
Przy ustalaniu cen zawsze ma rację prawo popytu i podaży. Kiedy mielismy podaż 10tys. to była runda kiedy zeszedł komplet karnetów i a na Real bilety były po trzy stówy. Kiedy stadion dostał nowe trybuny to już był często kłopot z wypełnieniem 16 tys. A drużyna grała lepiej niż teraz...
Drogi są dwie:
1. Start z wysokimi cenami za to konsekwentnie budowany wysoki poziom sportowy. Atrakcyjne mecze pucharowe, wygrane w dobrym stylu w lidze przyciągną tych mniej zdesperowanych a z czasem ludzie zaczną się oswajać z wysokimi cenami i zaczną przychodzić najpierw na te 'reale i barcelony' a potem i na ligę. Ale jeśli będziemy zbierać lanie od Valerengi i Levadii to z czasem nawet najbardziej zagorzali zaczną się zastanawiać czy nie za bardzo przepłacają 60 zł za ligową młóckę.
2. Niższe ceny, duże promocje dla rodzin, upusty dla karnetowców itp. Tu bez względu na wynik ludzie zaczną przychodzić choćby z ciekawości jeśli kwota do wydania nie będzie z kosmosu (czyt. cena z ligi o kilka półek wyższa niż polska). Dopiero duża i trwała grupa fanatyków, kibiców piłki nożne i zwykłych pikników pozwoli z czasem na powolny wzrost cen na atrakcyjniejsze widowiska (puchary) trzymając względnie przyzwoity poziom dla ligi. I stały dochód.

Moim zdaniem poziom cen jakie wyżej opisał Belzebub byłby najbardziej do zaakceptowania przez grupę kibiców gotowych zapełnić te 30 tysięcy.
Kibic z sektora A wizytówką klubu
Odpowiedz cytując