Ela napisał(a):

|
Jesteś pewien, że nie było? W TVP1 - właśnie w czasie gdy decydowało się gdzie spocznie para Prezydencka, oglądałam wywiad z proboszczem Katedry Wawelskiej, który wypowiadał się, iż kardynał Dziwisz jak najbardziej konsultował się z nim i pytał go o zdanie.
|
Ja takiego wywiadu nie widziałem. Widziałem natomiast wywiad z Pieronkiem, który twierdził że wedle jego informacji Dziwisz nie konsultował decyzji z kapitułą. Żeby ten spór rozstrzygnąć musielibyśmy chyba pogadać z kapitułą bo odrzucanie piłeczki w postaci "ja słyszałam, słyszałem" nic nie da.
Z drugiej jednak strony, gdyby faktycznie kapituła wypowiedziała się na ten temat to jaki byłby problem w przyznaniu się do tego? Tymczasem wybuchła burza i nikt nie zdecydował się wziąć odpowiedzialności, a wręcz przeciwnie. Wszyscy decydenci (włącznie z dostojnikami kościelnymi) wskazywali Dziwisza jako osobę, która sama podjęła decyzję. Nie uważasz swoją drogą, że nie cała doba to trochę mało na podjęcie decyzji w tak kluczowej sprawie?
Ojej... no nie wspomina też o tym że była konsultowana. Jako osoba popierająca pochówek trudno się dziwić, że wypowiada się w takim a nie innym tonie. Z drugiej strony (co mu się chwali) uznaje racje przeciwników, a nie nazywa ich niekulturalnymi gówniarzami zindoktyrnowanymi przez propagandę TVNowską, POwską, lewacką albo nawet carską z rozpędu.
Cytat:
|
I jeszcze jedno - Motropolita Krakowski, w tym wypadku Dziwisz właśnie jest zarówno członkiem jak i zwierzchnikiem Kapituły.
|
No i zgoda. Napisałem przecież że kapituła mogła ewentualnie wydać opinię, która w żaden sposób nie wiązałaby kardynała Dziwisza. Cały czas piszę, że nie mam zarzutów do strony formalnej decyzji bo zbyt pobieżnie znam mechanizm ich podejmowania. Ja wciąż odnoszę się do strony moralnej tego wydarzenia i zwykłej przyzwoitości.
Proponuję żebyś odpisała jeśli masz ochotę, a resztę dyskusji możemy przenieść na PW bo już mam dosyć wałkowania tego tematu.