MCDave napisał(a):

O i właśnie tu leży pies pogrzebany. Kardynał Dziwisz nie raczył się nawet zwrócić do Kapituły Katedralnej. Jej decyzja nie byłaby oczywiście dla niego wiążąca, ale byłoby jakiekolwiek pole do dyskusji i konsultacji. Tym razem mieliśmy do czynienia z jednoosobową decyzją. Nie może być tak, że o miejscu w rodzaju Wawelu decydowała będzie jedna osoba. Idąc dalej tym tokiem myślenia wydaje mi się, że ujawniła się spora luka w systemie, nad którą trzeba się będzie zastanowić.
Jeśli nawet przyjmujemy jako tradycję ostatnie pochówki to i tak nie została utrzymana bo nie było choćby konsultacji z kapitułą.
|
Jesteś pewien, że nie było ?
W TVP1 - właśnie w czasie gdy decydowało się gdzie spocznie para Prezydencka, oglądałam wywiad z proboszczem Katedry Wawelskiej, który wypowiadał się, iż kardynał Dziwisz jak najbardziej konsultował się z nim i pytał go o zdanie.
( Specjalnie zwróciłam uwagę na ten wywiad, gdyż chciałam się dowiedzieć jak wygląda człowiek, który nałożył opłaty za wstęp do Katedry - która to decyzja bardzo mi się nie podoba :] )
Tu masz jeszcze wypowiedź Dyrektora Archiwum Kapituły, który uzasadnia podjętą decyzję i ani słowem nie wspomina, że została Kapitule narzucona :
http://www.wprost.pl/ar/192418/Kazdy...zac-na-Wawelu/
I jeszcze jedno - Motropolita Krakowski, w tym wypadku Dziwisz właśnie jest zarówno członkiem jak i zwierzchnikiem Kapituły.
Podobne decyzje podejmował swego czasu kardynał Adam Sapiecha = jako Arcybiskup Krakowski - gospodarz Katedry Wawelskiej.
Touche'
