|
mam nadzieje, że ITI mocno się przejedzie na tych chorych cenach
abstrahujac od samego konfliktu z kibicami to jesli uda im się sprzedać dużą liczbę karnetów to bedzie znak dla Polski, że u nich się dało przy dobrej kampanii to u nas też się da.
Poza tym w Warszawie są diametralnie inne zarobki a nasi telefonikowcy nie majacy pojecia o cenach zwyklych produktow w sklepach i życiu z podstawowym zarobkiem rzuca chore ceny,
|