Jutro w kościele Św. Apostołów Piotra i Pawła w Krakowie o godz. 13.00 rozpoczną się uroczystości pogrzebowe prezesa IPN-u Janusza Kurtyki. Człowieka honorowego, szczerego i oddanego Ojczyźnie patrioty, którego miałem przyjemność poznać i zaszczyt uścisnąć Mu dłoń podczas pewnej uroczystości (mniejsza z tym jakiej).
Pochowany zostanie na cmentarzu Rakowickim, nie jak wcześniej zdecydowano w krypcie kościoła, w tworzonym tam Panteonie Narodowym w którym spoczywa już ks. Piotr Skarga. Zdecydował o tym kardynał Dziwisz, a przyczynić sie do tego miał (jak zresztą sam dzisiaj przyznał w Wiadomościach) były rektor UJ Franciszek Ziejka, który w chwili obecnej stoi na czele SKOZK, rozdzielającego pieniądze na renowację i odbudowę zabytków Krakowa. Dzięki materiałom znajdującym się w archiwach IPN-u wiadomo, iż prof. Ziejka został w 1978 r. zarejestrowany przez SB jako k.o. o ps. "Zebu".
http://www.rp.pl/artykul/2,465214.html
Zastanawiam się wobec powyższego jak długo jeszcze w 20 lat po zmianie ustrojowej byli współpracownicy SB będą mieć wpływ na decyzje (jakiekolwiek) podejmowane w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej

Cóż prof. Kurtyka nawet po śmierci wskazuje komu uczciwy człowiek nie powinien podać swojej ręki.