Wyświetl pojedynczy post
szczepanwislak
Senior Member
 
 
Od: 09.2009
Skąd: Rzeszów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#330
Stary 22.04.2010, 16:08
Wisłą przed szlagierem z Lechem spełniła 2 z 3 życzeń. Pokonała Śląsk i do szlagieru przystąpi z dość bezpieczną przewagą. Po drugie sukces zapewnił nam Paweł Brożek , który przełamał się prawie po pół roku bez gola ! Ale także ponieśliśmy wymierna stratę w postaci absencji naszego kapitana. Ta strzelecka anemia Pawła trwała bardzo długo. Poprzednią bramkę brozio strzelił 24 października z Piastem. Była to najczarniejsze seria w jego karierze. Takich kłopotów nie miał nawet wtedy gdy jako nowicjusz w seniorskiej piłce przebijał się do składu Białej Gwiazdy. Kasperczak podczas drugiej swojej kadencji w naszym klubie po raz pierwszy zdecydował się na ultra-ofensywne ustawienie z Małym na lewym skrzydle oraz Boguskim w ataku przy Brożku. To dało oczekiwany efekt. Drużyna przeważała na Suchych Stawach. Miała najwięcej okazji bramkowych od chwili kiedy objął ją Kasperczak po Skorży. No i jak wiemy jedną z nich na wagę 3 pkt wykorzystał Paweł. Zasługa jego jest taka ,że przypomniał sobie ,iż rasowy napastnik jest w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie : wolny od krycia przeciwników , gotowy do sfinalizowania akcji i nie stojący na spalonym. Tych szans mieliśmy więcej im dłużej trwał mecz. O ile bowiem Śląsk rozpoczął spotkanie uważnie i przez 30 min kruszenie muru wrocławian było dość trudne , o tyle po stracie gola piłkarze Śląska nie stanowili już monolitu. Tylko słabej naszej skuteczności Śląsk zawdzięcza ,że przegrał tak nisko. Bardzo dobre zawody rozegrał Małecki . Naprawdę bardzo podoba mi się gra tego piłkarza , to on obok Radka teraz jest motorem napędowym drużyny i oby formy nie stracił na sobotę. Bardzo boli strata Arka , lecz myślę , że Cleber jest dobrym zmiennikiem ale po kontuzji może to być rożnie. Wracając jeszcze do meczu- dawno nie widziałem tak zdominowanej gry nad przeciwnikiem w przypadku Wisły. Wrocław praktycznie nie istniał na boisku , nawet stałe fragmenty gry im nie wychodziły. Myśle , że to może być dla nas dobry prognostyk aby grać znowu bardzo ładna dla oka piłkę.
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''

Henryk Reyman
Odpowiedz cytując