Co za bzdurna konkluzja. Nikt przy zdrowych zmysłach chyba nie porównuje osiągnięć Brożków i Żewłakowów, zwłaszcza Żewłaka-obrońcy, ale fakt że z czwórki piłkarzy tylko jeden osiągnął pewien poziom (bo uważam, że Pawła stać byłoby co najmniej na taką karierę jaką za sobą ma Żewłakow-napastnik) i to że są braćmi, dla pana Steca daje powód do wylewania wiadra pomyj na Brożków
To tak, jakby np. napisał, że Freddy Adu którego uważano za wielki talent ma teraz pucować buty innym czarnoskórym reprezentantom USA, bo jest Murzynem, a oni w przeciwieństwie do niego nigdy nie byli uważani za utalentowanych graczy.