Moim zdaniem w walce o tytuł realnie liczą się tylko dwa zespoły. Już 20 marca analizowałem to w innym temacie (
http://www.wislakrakow.com/forum/sho...728#post873728). Przewidywany scenariusz się sprawdził, więc aktualizując:
(na starcie
Wisła 53,
Lech 49 pkt)
WISŁA
D Lech
W Gliwice
D Korona
W Legia
W Cracovia
D Odra
LECH
W Wisła
D Lechia
W Śląsk
D Bytom
W Ruch
D Zagłębie
W pogrubionych meczach bez niespodzianek, wygrywają gospodarze.
Wisła w Gliwicach powinna zdobyć tyle samo pkt co Lech we Wrocławiu (mimo, że Śląsk jest nieco silniejszy u siebie).
Jest 1 punkt zaliczki Wisły oraz:
1. kluczowy mecz
Wisła - Lech
2. Wisła w Warszawie i Lech w Chorzowie
3. Cracovia - Wisła (i to wcale nie jest mecz wyjazdowy)
Sprawa wygląda prosto:
wygrana z Lechem - mistrzostwo jest przesądzone,
remis z Lechem - jeśli Lech nie wygra w Chorzowie
Wiśle w meczach z Legią i Cracovią wystarczy 1 punkt,
jeśli Lech wygra w Chorzowie
Wiśle w meczach z Legią i Cracovią potrzebne są 3 punkty,
porażka z Lechem - trzeba wygrać w derbach i wywieźć z Warszawy tyle samo punktów co Lech z Chorzowa.