Boleck napisał(a):

|
Ciekawe czy np. Palikot, za którym nie przepadam, chociaż na PO głosuję jest prywatnie fajnym miłym człowiekiem.
|
A jakie to ma znaczenie, skoro publicznie zachowuje się jak swołocz?
Przypomniał mi się dialog ze "Strażników":
- "He's a vegetarian for christ sakes, never killed anyone in his life!"
- "Hitler was a vegetarian."
Nie piszę o jego działaniach politycznych, poglądach, bo tych - jak to w PO - albo nie sposób określić, albo kompletnie brak. Wystarczy spojrzeć na efekty działania komisji "Przyjazne państwo", którą kierował.
Cóż, przynajmniej niektórzy dobrze się bawili, chociaż z jakichś bliżej nieokreślonych powodów w szanujących się demokracjach klaunów spycha się na margines.