Nie denerwuje mnie to, Pawełek nie przedłuża gry w taki sposób by móc rozmawiać o żółtej kartce. Chciałbym zauważyć, że zazwyczaj zwalnia grę przy wybiciach, gdy idzie długa piłka na Łobodzińskiego zazwyczaj - przecież ten zawodnik też musi się przemieścić do przodu 40 metrów, ustawić się i pokazać Pawełkowi do wybicia. Prawda jest taka, że gdyby wczoraj taki mecz rozegrał Mucha, wszyscy mówiliby o świetnej paradzie przy strzale Sochy - nie była to 100% sytuacja, ale gdyby Mario nie wyszedł mogłoby być o wiele groźniej. Jedyne do czego można się przyczepić to ta akcja z ostatnich minut, gdy nie doszedł do piłki.
Jeszcze trochę na temat meczu, najlepszy na boisku Małecki, a tuż za nim Łobodziński. Czy to jednorazowy wybryk, czy Wisła wraca do dobrej gry skrzydłami? Zobaczymy już w sobotę na tle mocnego rywala. Jirsak i Diaz zaskoczyli mnie pozytywnie, Diaz miał kilka głupich strata w 1 części, ale razem z Jirsakiem nie dali się zdominować. Tomas i Paweł Brożek w końcu nie bali się piłki, szukali gry. To tak z pozytywów. Paweł miał słabe przyjęcie(żadna nowość) i podania, które chyba nie wynikały z nonszalancji tylko z... no właśnie? Jednak u niego widać dużą poprawę (wygrywał pojedynki szybkościowe i siłowe).
Pietia kilka razy zaspał, Boguski miał źle ustawiony celownik, a Głowa zachował się jak junior. Chciał, nie chciał, dał pretekst arbitrowi do dania żółtej kartki. Trzymajmy kciuki za zdrowie Clebera.