Markus napisał(a):

Boguski też odżywa. Też grał "z ikrą", aktywnie, myślał, walczył bez piłki.
|
Akurat we wczorajszym meczu to właśnie on najbardziej mnie denerwował obok Diaza. Powinien mieć przydomek "Boguś Drewniana Noga". Niecelne strzały, podania, a przy akcji z Brożkiem w II połowie, kiedy powinno być 2:0 i spokój, zagrał Pawłowi na "sam na sam" tak jakby nie miał kompletnie czucia w nodze. Całe szczęście, ze mecz zakończył się wygraną, ale gdyby to było przy stanie np. 0:0, to spartaczenie takiej sytuacji kosztowałoby nas 2 pkt. mniej.