rav napisał(a):

|
Z jednej strony zaglądając czasem na budowie miałem wrażenie, że zabezpieczenia są dość symboliczne, ale nie znam się na tym... Z drugiej - gdzieś napisano, że ten robotnik miał zawał serca i dlatego spadł - to i zabezpieczenia niewiele by pomogły w takiej sytuacji.
|
to nie jest oficjalna informacja
wiesz jak mogło to wyglądać
media podbiły do kierownika budowy lub przedstawiciela polimexu a on w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że oficjalnie nie może wypowiadać się na ten temat ale "z tego co wie to robotnik miał zawał serca przed upadkiem" - tak aby uratrować dupe kierownikowi budowy i firmie, bo jest to wygodne tłuimaczenie.
Jesli chodzi o zabezpieczenie miejsca zdarzenia to potrwa to max 1-2 dni. Wiecie jak to jest np w wypadku kolizji śmiertelnych na autostradach - pare godzin i po sprawie. Tutaj będzie to wyglądać nieco inaczej, ale nie sadze zeby trwało to tygodniami.