Wielki szacunek dla Pawla Brozka, za to ze chociaz raz udalo mu sie w tym meczu nie zespsuc akcji i wpakowal pilke do pustej bramki. Swoja droga juz jakis czas temu pisalem o nim, ze sprawia wrazenie pilkarza, ktory jesli juz wreszcie mialby cos strzelic, to najchetniej z 3 metrow i do pustej bramki

Teraz kiedy juz w koncu mu sie udalo, ciekawe ile znowu przyjdzie poczekac na jego kolejne trafienie, ale jesli nadal bedzie gral tak jak dzisiaj, to raczej nie predko.