dj_ibutti napisał(a):

To zależy jak tą sytuację traktować. Ja "zaginięcie", czyli do momentu stwierdzenia śmierci traktuje jako czasową nie możność sprawowania urzędu. Kodeks Cywilny nie reguluje rzeczy zawartych w Konstytucji, ale reguluje sprawy cywilne dotyczące jej obywateli (prezydent też jest osobą) w związku z czym stosujemy do niego przepisy o akcie zgonu i uznaniu za zmarłego.
W przypadku stosowania fikcji "zaginięcia", która powinna być stosowana - potrzebne jest rozstrzygnięcie TK. W przypadku jednakże traktowania osoby za zmarłą potrzebne jest "stwierdzenie śmierci".
Pojęcie "stwierdzenie śmierci" jest nieostre i niejednoznaczne. Natomiast zgodnie z logiką, powinniśmy pojmować je jako -akt zgonu lub ew. -lekarskie orzeczenie o śmierci lub -sądowe uznanie za zmarłego.
W przeciwnym wypadku dochodzi do kuriozalnej sytuacji, gdy Marszałek uzyskuje władzę na temat orzekania o czyjejś śmierci lub życiu. Jakie ma do tego kompetencje?
|
Czyli nasze prawo jest do d ... bo może zaistnieć sytuacja że przez lata będziemy mieć pustkę na stanowisku



?