|
Nic dziwnego, zatrudnili do spotów reklamowych agencję Grande Cojones. No i wyszły wielkie jaja.
Na początku liczyłem, że goście którzy potrafili stworzyć dobrze zarabiającą stację telewizyjną mogą też zbudować profesjonalny klub. Z czasem zwątpiłem, bo jak słusznie zauważył jeden z forumowiczów, budowa Legii przypomina nagrywanie serialu Detektywi. Jak najniższe koszty i żenująca gra naturszczyków.
Ale nawet biorąc pod uwagę wcześniejsze, złe doświadczenia - ta "reklama" bije wszelkie rekordy dziadostwa, niekompetencji i żenady. Dobrze piszą w komentarzach na Youtubie - to nadaje się do reklamy domu publicznego, nie stadionu piłkarskiego.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|