matssman napisał(a):

|
Jest jeszcze taka grupa- wstyd nam za Wojne o Wawel (prawie 11.000), poza tym pamiętaj, że konto na FB mają zazwyczaj ludzie młodzi, raczej rzadko ojcowie rodzin czy zapracowane matki. Więc nie ma się znowu czym jarać. Poza tym niewiadomo ilu z przeciwników to mieszkańcy Krakowa.
|
Grupa "wstyd nam za wojnę o Wawel" nie oznacza że członkowie są zwolennikami pochówku. Wyciąg z opisu "Mamy nową wojnę domową, jeszcze podczas żałoby - w tej grupie się od tej wojny odcinamy, uważamy ją za żałosną z każdej perspektywy!" czyli zarówno przeciwników jak i zwolenników.
Ja się nie jaram i wręcz przeciwnie - uważam że FB jest platformą komunikacji, a nie jakąkolwiek reprezentatywną próbą społeczeństwa. Drażni mnie jednak obrażanie użytkowników tego serwisu, a szczególnie określaniem ich mianem gówniarzy przed chłopaczków, którzy w większości jeszcze studiów skończyć nie zdążyli.
To czy ktoś jest mieszkańcem Krakowa nie ma żadnego znaczenia w tej całej wojnie o Wawel. Wzgórze i zamek to dobro narodowe, dopóki nie wróci RP Krakowska.