Niższe ligi polskie można już od dawna obstawiać u buków netowych (pierwszy był tobet, teraz jest ich więcej), więc ustawianie już dawno się zaczęło, bo na dobrą sprawę, nikt poważny w naziemnych bukach nie gra. Po co tracić 10% kasy?

A propos jeszcze niższych lig w Polsce, to sprawa jest bardziej skomplikowana niż na zachodzie, bo tu często po dobrej jesieni na wiosnę zaczyna się obrona przed awansem, bo i tak klubów nie stać na grę w wyższych ligach, a dodatkowa kasa zawsze się przyda.

Doradzam ostrożność w każdym razie, ale powodzenia oczywiście
