|
Z perspektywy 20 lat wolnej Polski, w polityce nie zmienia się nic od czasu okrągłego stołu. Nadal Ci sami rycerze okrągłego stołu walczą o władzę. Jedni o III a drudzy o IV RP. Od Olszewskiego polskie piekło się zaczęło, gdy nocna zmiana zwarła szyki wobec niego i w majestacie antymediów, wmówiła narodowi czarną kreskę Mazowieckiego, jako białą, Wałęsę, jako słusznie wypisującego się z Solidarności, pijaka Kwaśniewskiego, jako abstynenta i abstynenta Kaczyńskiego, jako pijaka. Kamiński a nie Miodowicz był przestępcą, bo to Jarucka a nie Cimoszewicz była ofiarą, podobnie jak agent "Tomasz" a nie płacząca poseł czy hazardowi ministrowie Tuska. Fryzjer musi czuć niesprawiedliwość a nawet Rywin czy Lipiec także. Jak w nocnej zmianie Tusk z Pawlakiem, nadal medialnie liczą głosy i ostrzą Palikoty. W międzyczasie padli też towarzysze Kwaśniewskiego. Giertych z Leperem także. Śledcze komisje powstają, badając już śledcze komisje. Aż doszło do tego, że grą w samoloty, których wartość była wielokrotnie mniejsza od kwot przepuszczanych w kolejnych aferach, zostalo obarczone społeczeństwo, którego podobno, rządzący aferałowie się obawiali, aż do czasu gdy skończyło się to tragedią dla nich wszystkich razem a owo społeczeństwo, z trwogą tragedię tą, bez precedensu uszanowało w Polsce , zwłaszcza w Wraszawie i na Wawelu.
Ludzka Solidarność z 1980 czyli prawdziwy bohater naszej wolnej Polski, stał się typową ofiarą własnej rewolucji i biada tym, kiedy mimo biedy i zmęczenia, wreszcie się zbierze do kupy owo solidarnościowe społeczeństwo i zaprotestuje, głosując na tego i tych, kto choć troszkę jeszcze o nich pamięta i Polskę wraz z jej interesami szanuje, kiedy babcie nie pozwolą już wnuczkom zabrać sobie dowodów i to one w miastach a zwłaszcza wsiach, pójdą zbiorczo na wybory a wnuczkowie w tym czasie, zaczną dorastać do własnego zdania.
Ostatnio edytowane przez kot : 20.04.2010 o godz. 00:40.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|