Pewnie że nie ma co Bronka skreślać a już w szczególności wyrokować że jako Prezydent się nie nada, co nie zmienia faktu że wypadł bardzo blado.
Przy 'normalnej' kampanii to on wg mnie dał by radę bo nie jest najgorszy w takich słownych potyczkach a tak by to przebiegało.Można by jechać spokojnie na anty Pisie - co sam Pis najpewniej by ułatwił też nie szczędząc ciosów a teraz jeśli tylko Pis nie przegnie pały i nie zacznie całej kampanii budować na śmierci Prezydenta, koleżanek i kolegów, to PO będzie pod ścianą bo każdy atak będzie odbierany fatalnie a ja Bronka nie widzę jako charyzmatycznego kandydata który będzie miał pozytywny przekaz który może ponieść tłumy a wg mnie to może być kluczem do sukcesu w tych wyborach
W ogóle co jest ironią losu to ta cała katastrofa - mimo bardzo dużych strat w Pisie(przez co rozumiem tak klub jak i Prezydenta + jego ludzi, którzy obiektywnie patrząc byli konkretni i w przyszłości mogli by być bardzo przydatni dla Pisu) to może być wielką szansą Pisu na powrót do gry.Każdy miał możliwość zobaczyć ich ludzką twarz i jeśli tylko nie pojadą po bandzie to mają spore szanse by dogonić PO w sondażach i by jakieś emocje były
