wolfy napisał(a):

Jako p.o. wrzucono go na głęboka wodę i popłynął. Przy czym trudno mieć do niego pretensje, że działał trochę po omacku, bo taki był to czas, że nikt nie wiedział co powiedzieć lub zrobić. To znaczy - nikt poważny, bo gówniarze z facebooka skrzyknęli się całkiem szybko, ale to zupełnie inny kaliber. Fakt, że Komorowskiemu brak prezencji, tyle że to i tak wyszłoby w wyborach wcześniej czy później.
Co do SLD - wraz ze Szmajdzińskim stracili jedynego kandydata, który mógłby podjąć realnie walkę o prezydenturę.
|
A Cimoszewicz?
Nie przypuszczałem że to powiem ale całkiem poważnie się dzisiaj zastanawiałem czy to nie jest do końca tak głupi wybór ... mówiąc inaczej - mniejsze zło - bo na pewno nie Bronek :/