|
Ja na miejscu Jarosława do walki o fotel prezydencki oddelegowałbym Gilowską. Wyborcy PiSu (zarówno "beton", jak i "nawróceni" po katastrofie) poprą każdy wybór prezesa, a Gilowska, jako osoba niekojarzona tak jednoznacznie z PiSem, mogłaby powalczyć o elektorat rozczarowany rządami Platformy, ale popierającymi ją z braku alternatywy. Jest jednocześnie dość znana, w przeciwności do Kleibera, Waszczykowskiego, czy jakie tam jeszcze kandydatury się pojawiały. Do tego jest wyrazista, nie tak jak bezpłciowy Komorowski. Poza samym Kaczyńskim tylko ona moim zdaniem byłaby w stanie, przy dobrze poprowadzonej kampanii, powalczyć z kandydatem PO.
Ostatnio edytowane przez martin_6 : 19.04.2010 o godz. 20:12.
Dziś tylko wiara pozostała w nas
Że przyjdzie kiedyś taki czas,
Że na drzewach zamiast liści
Będą wisieć komuniści!
UWAGA!!! Z OKAZJI OTWARCIA STADION ZAMKNIĘTY!
|