MCDave napisał(a):

|
Teoretycznie masz rację. Z drugiej strony ja bym bardziej zwrócił uwagę na to, co pisał Sędzia. Moim zdaniem on nie ma wyboru w tej chwili. Kampania będzie krótka i rozpocznie się niebawem. Nie ma czasu na kreowanie nowego kandydata, a żaden z aktualnych nie ma większych szans. Jeśli PiS przegra wybory prezydenckie to skazuje się na polityczny margines. Niestety, w katastrofie nie zginął tylko i wyłącznie prezydent, ale najbliższe partyjne otoczenie Jarosława Kaczyńskiego. PiSowi zabraknie kadr i struktur do walki z PO. Nie zapominajmy, że Gęsicka i Natalli-Świat były kreowane na twarze partii. Wasserman, Putra i Gosiewski to przyboczni. Teraz jest trójka Bielan, Kurski, Kamiński którzy nie znoszą się nawzajem, Ziobro, który mocno ochłodził stosunki z prezesem, bezbarwna Gilowska i zabawna Rokita. Z tego punktu widzenia PiS musi mieć prezydenta.
|
Powody, które wymieniłeś są dla mnie dokładnie tymi, dla których Jaro nie wystartuje. PiS jest zdziesiątkowany, trzeba go odbudować, skłóconych polityków trzymać "za mordy". Oprócz JK nie ma w PiSie nikogo, kto mógłby to zrobić.
Co do prof. Kleibera - jestem na tak, ale wątpię, żeby to się udało. Kandydat musi być znany, z którym "lud" już się oswoił. Nie chciałbym nikogo obrazić, ale nie sądzę, żeby prof. Kleiber był osobą powszechnie znaną "pod strzechami."
Według mnie kandydował będzie ktoś z duetu Ziobro - Gilowska.
Chociaż ja nie obraziłbym się, jakby Jaro poparł albo Jurka albo Dorna.