wolfy napisał(a):

Zostawienie wolnej ręki PO, jak pisał Ziemkiewicz, jest zbyt niebezpieczne - to argument praktyczny. Biorąc pod uwagę ich skandaliczną politykę fiskalną i tragiczną sytuację budżetową - w 2011 może być już za późno.
Jest jeszcze kwestia nastrojów, którą już w temacie poruszano - ludzie dotąd opluwani, wyszydzani i w wielu wypadkach wręcz prześladowani (a przynajmniej za takich się uważający) zobaczyli swoją siłę. Zobaczyli ilu ich jest w porównaniu z pyskatymi gówniarzami zwołującymi się na facebooku.
Jestem przeciwnikiem socjalizmu PiS, ale na razie nie widzę szans na rząd niesocjalistyczny. Oni są przynajmniej odpowiedzialni, obecny rząd pakuje nas w coraz większe kłopoty.
P.S. Co ciekawe, zachowanie Obamy spotkało się z bardzo chłodnym przyjęciem wśród jego rodaków. Jest to kolejny nietakt wobec Polski od czasu zaprzysiężenia, tym razem jednak został on wykorzystany przez Rosję w sposób perfekcyjny.
|
Masz 100% racji
Zostawienie wolnej reki PO jest niebezpieczne, ale prezydentura tej "wolnej ręki" nie powstrzyma.
Co do ujawnienia potencjału PiS poprzez te wydarzenia - racja. Jednak gówniażeria z facebooków już ruszyła do kontrnatarcia.
Tez nie podoba mi sie do konca lewicowość PiS. W gruncie rzeczy odwróciłem się od PO podczas pierwszych wyborów prezydenckich (w parlamentarnych głosowałem wtedy ideowo za PO - głoszącym konieczność gospodarki rynkowej - jakaś forma prawicowości, ale debata Tusk-Kaczyński zmierziła mnie do Tuska i do PO). Podobnie jak Ty nie widzę szans na uczciwy rząd, niesocjalistyczny.
Cos jeszcze.
Mam przyjaciół w różnych krajach Europy, którzy (nie przepadając za Kaczynskim i za PiS) twierdzą, ze to jedyna partia, która broni interesów swojego narodu. A to w ich oczach jest dosyć cenne. Inaczej rozmyjemy się w bezpłciowej Unii.
Mój kolega z Paryża zadzwonił wczoraj do mnie i przekazał, że tam, w wielu kręgach, odebrano przejawy żałoby w naszym kraju jak i wczesniej poparcia PiS, jako przejawy istnienia Narodu a nie "obywateli państwa". I to wzbudziło szacunek
Wiele osób, w Europie, zaczyna żałowac utraty poczucia narodowości i wspólnoty narodowej (bez popadania w nacjonalizm) i obrazy płynące z Polski wzbudziły wiele refleksji