|
Sytuacja, jak wiadomo nie jest jasna jedynie po stronie PiS (pomijam inne partie). Bo PO ma juz swojego kandydata i pomimo różnych fantastycznych wypowiedzi chyba go nie zmieni.
Zastanawiam się tylko, może tochę naiwnie, czy PiS potrzebuje w aktualnej sytuacji prezydentury? I to tak wyrazistej jak ewentualna prezydentura Jarosława Kaczyńskiego?
Przecież w 2011 roku mają miec miejsce kolejne wybory parlamentarne, a one są celem nr 1.
Kontynuacja prezydentury PiS mogłaby wpłynąc na niższy wynik w wyborach parlamentarnych tej partii.
Chyba, że prezydentem z ramienia PiS zostałby ktoś bardzo niekonfliktowy. Chociaż znając system propagandowy PO to gdyby z ramienia PiS prezydentem został najspokojnejszy u najbardziej uczciwy człowiek na świecie szybko zaczęłaby się w prasie nagonka szydery, poniżania, drwin i opluwania. Jak w przypadku Lecha kaczyńskiego.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|